Blue Flower

Pochodził z wieleńszczyzny. Był wieloletnim proboszczem kościoła NMP w  Gdańsku i tutaj przez wiele lat służył w kościele i życiu codziennym lokalnej społeczności. Był dalszym kuzynem rodziny Czaplińskich z niemenczyńskiej parafii.  Z rodziną związany jest także JE biskup wrocławski ks Gulbinowicz.

Coraz więcej publikacji skanowanych i udostępnianych w internecie ukazuja losy członków Rodu Piksa. Tym razem wspomnienie o Michale, którego syna Eugeniusza miałem okazję poznać.

Zaczynając od końca proponuje zerknąc na opis działań II WŚ w Łącku. Michał Piksa, który organizował siatkę dywersyjną w Łącku został zadenuncjonowany i wraz z innymi aresztowany, a następnie zesłany do Oświęcimia. Stamtąd trafił do Dachau gdzie zmarł.

Wspominałem niegdyś o migracjach rodu Piksa. Linia śląska wyodrębniła się w podobnym czasie co linia małopolska tj XVI-XVII wieku.

Ponieważ dobrze zaczać od czegoś wspomnę o Wincentym, który byl pocztowcem w Żorach i Rudolfie który był policjantem i został zamordowany przez sovietów w Katyniu.

W Dzienniku Zachodnim można jeszcze przeczytać artykuł - wspomnienia Pana Mariana - syna Wincentego (dziś juz 80 lat), który wspomina okres wyzwolenia rodzinnego miasta w 1945 roku.

Kto ciekawy historii lokalnych klubów sportowych odnajdzie artykuł wspominający Stanisława Piksa, który w 1949 roku został miejscowego klubu piłkarskiego czy też Jerzego i Zygmunta - współzałożycieli klubu.

Najstarsze zapisy linii śląskiej dotyczą mieszkańców Pszczyny (niegdyś znany gród rycerski), ale dokładny zapis przypomnę kiedy znowu odnajdę w swoich zapiskach.

Warto przypomnieć, że cechą wspólną wszystkich linii rodu było rycerskie pochodzenie. 

Warto wspomnieć, że do najwcześniejszych, conajmniej z XVI wieku należy linia czeska i słowacka. Będąc w gościnie u śp Eugeniusza usłyszałem o wizytującym go niegdyś profesorze z Czechosłowacji, który porownywał informacje zgromadzone w Łącku z zebranymi przez niego na terenie Czechosłowacji. Wówczas wynikało z tych badań, że linia czeska jest wcześniejsza i stanowi głóny pień, ale obecnie chyba nie można mieć już takiej pewności.

Ja sam, z najbliższymi, zaliczam się do bardzo młodej gałązki rodowej z Gdańska z grubszymi konarami malopolskimi. I i II Wojna Światowa poważnie zagmatwały geohistoryczne ślady rodowe i potrzeba ostroznego sprawdzenia zanim zdecydujemy się na ostateczny opis.

Niedawno urodziła sie kolejna prawnuczka Rafała Czaplińskiego. Gratulacje oczywiście dla rodziców. Warto jednak zauważyć. Że Tosia urodziła się 27 kwietnia tj dokładnie w tym samym dniu co jej pradziadek - Rafał Czapliński. A żeby było ciekawiej to dodam, że w poprzednim pokoleniu także urodziła się dziewczyna i także 27 kwietnia ;).