Drukuj
Kategoria: Kategoria (pl-pl)
Odsłony: 903

Wspominałem niegdyś o migracjach rodu Piksa. Linia śląska wyodrębniła się w podobnym czasie co linia małopolska tj XVI-XVII wieku.

Ponieważ dobrze zaczać od czegoś wspomnę o Wincentym, który byl pocztowcem w Żorach i Rudolfie który był policjantem i został zamordowany przez sovietów w Katyniu.

W Dzienniku Zachodnim można jeszcze przeczytać artykuł - wspomnienia Pana Mariana - syna Wincentego (dziś juz 80 lat), który wspomina okres wyzwolenia rodzinnego miasta w 1945 roku.

Kto ciekawy historii lokalnych klubów sportowych odnajdzie artykuł wspominający Stanisława Piksa, który w 1949 roku został miejscowego klubu piłkarskiego czy też Jerzego i Zygmunta - współzałożycieli klubu.

Najstarsze zapisy linii śląskiej dotyczą mieszkańców Pszczyny (niegdyś znany gród rycerski), ale dokładny zapis przypomnę kiedy znowu odnajdę w swoich zapiskach.

Warto przypomnieć, że cechą wspólną wszystkich linii rodu było rycerskie pochodzenie. 

Warto wspomnieć, że do najwcześniejszych, conajmniej z XVI wieku należy linia czeska i słowacka. Będąc w gościnie u śp Eugeniusza usłyszałem o wizytującym go niegdyś profesorze z Czechosłowacji, który porownywał informacje zgromadzone w Łącku z zebranymi przez niego na terenie Czechosłowacji. Wówczas wynikało z tych badań, że linia czeska jest wcześniejsza i stanowi głóny pień, ale obecnie chyba nie można mieć już takiej pewności.

Ja sam, z najbliższymi, zaliczam się do bardzo młodej gałązki rodowej z Gdańska z grubszymi konarami malopolskimi. I i II Wojna Światowa poważnie zagmatwały geohistoryczne ślady rodowe i potrzeba ostroznego sprawdzenia zanim zdecydujemy się na ostateczny opis.